Matka Chrzestna moich tekstów
Wyróżniony- wielkość czcionki zmniejsz czcionkę powiększ czcionkę
- Wydrukuj
Z Elżbietą Dzikowską pracowałem po studiach w redakcji „Kontynenty” w latach 1997-1982. Już na studiach pisałem recenzje o książkach pisarzy Ameryki Łacińskiej do „Nowych Książek”, „Literatury na świecie” oraz „Literatury”, ale dopiero Ela nauczyła mnie pisać, kreśląc bezlitośnie w moich artykułach.
Dlatego do dziś ją nazywam Matką Chrzestną moich tekstów, a w 2005 r. była gościem specjalnym na benefisie 30-lecia mojej pracy dziennikarskiej w Pałacu Poznańskich. Z kolei Romana Warszewskiego poznałem w Gdańsku, jak pracowałem w TVP. Roman już dawno mi zapowiadał, że pisze o Eli (w książce jest nawet wzmianka o mnie), dlatego z dziką radością wpadłem w styczniu do Empiku na spotkanie poświęcone jego książce „Elżbieta Dzikowska. Pierwsza biografia legendarnej podróżniczki” (Wydawnictwo ZNAK).
Przyszły tłumy, a spotkanie trwało ponad dwie godziny. Książka odkrywa nieznane dotąd fakty z życia Elżbiety Dzikowskiej i pozwala zrozumieć fenomen tej niezwykłej autorki. Gorąco polecam jej lekturę!
Jerzy Mazur