Europa z Ameryką Łacińską w tle

Wyróżniony
Skomentuj jako pierwszy! 2019-09

Europa z Ameryką Łacińską w tleRozmowa z prof. dr hab. Ryszardem Piaseckim, Kierownikiem Katedry Ekonomii Rozwoju na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym UŁ

Uczyłem się handlu zagranicznego w liceum im. Tekli Borowiak w latach 1967-1971. Ty byłeś dwa lata wyżej...

Tak. Mija prawie 50 lat, jak się razem uczyliśmy. Mam bardzo miłe wspomnienia z tej szkoły, bo choć patronowała jej słynna komunistka, to jednak realizowała bardzo liberalny program nauczania. Ja się np. uczyłem francuskiego i angielskiego, a nie rosyjskiego, nawet dziekan potem na studiach nie mógł w to uwierzyć! Tekla miała świetnych nauczycieli, choćby od angielskiego – Eugeniusza Szustera.

Europa z Ameryką Łacińską w tleCo było dalej?

Poszedłem na studia na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym UŁ. Miałem indywidualny tok studiów i po trzech latach obroniłem tytuł magistra. To wszystko jest bardzo dziwne – była to przecież komuna, a jednak można było uczyć się normalnie to pod okiem wybitnych naukowców. W 1973 r. zostałem asystentem naukowo-badawczym, później pojechałem na studia do Francji, gdzie nostryfikowano mój dyplom i zostałem tam 3 lata. Byłem cały czas związany z moja uczelnią, w 1976 r. zrobiłem doktorat i zacząłem prowadzić zajęcia. Jednym z moich studentów był pracownik ambasady Zairu, dzięki któremu po różnych perypetiach – nie byłem członkiem partii i nie chcieli mnie puścić! – pojechałem organizować placówkę uniwersytecką pod szyldem Narodów Zjednoczonych. Przygoda z Zairem była długotrwała, ostatni raz tam byłem w 1988 r.  W międzyczasie zrobiłem habilitację, byłem też w Oxfordzie, i gdy w Polsce przyszły zmiany po 1989 r., miałem już spore doświadczenie naukowe i zawodowe.

Europa z Ameryką Łacińską w tleWtedy zaczęła się twoja kariera dyplomatyczna.

Tak. W 1991 r. zatrudniłem się na pół etatu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, a trzy lata później zostałem konsulem generalnym w São Paulo. To były piękne czasy, bo w Brazylii żyła jeszcze polska generacja arystokratyczna Lubomirskich, Czartoryskich, Sieradzkich. Poznałem wtedy niezwykłych ludzi. Wróciłem stamtąd w 1998 r. i zająłem się pisaniem książek poświęconych Unii Europejskiej oraz rozwojowi gospodarczemu Europy.

Europa z Ameryką Łacińską w tleSpotykamy podczas Leniej Szkoły UŁ dla Obcokrajowców. Jak doszło do jej powstania?

Powstała w 2004 r. i działa nieprzerwanie do dziś. Miałem jeszcze kolejny epizod dyplomatyczny, bo w latach 2008-2012 byłem ambasadorem w Chile. Cały czas pełnię różnego rodzaju funkcje – jestem m.in. sekretarzem generalnym Międzynarodowego Centrum Kształcenia Europejskiego CIFE.

Dziękuję bardzo za rozmowę.

Jerzy Mazur

 

 

(0 głosów)
Wyświetlony 653 razy

Więcej w tej kategorii:

Z Warszawy do Łodzi i z powrotem »

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.